3 A w Areszcie Śledczym……

17 października 2016r. Klasa III „A” z p. Haliną Lejczak wybrała się do Jeleniogórskiego Sądu Okręgowego oraz pobliskiego aresztu śledczego.

Rozprawa sądowa zaczęła się o godzinie 10.00 i dotyczyła morderstwa, które miało miejsce w kwietniu 2016 r. 46- letnia kobieta ugodziła nożem konkubenta, wskutek czego ten zmarł.

Wszyscy od rozpoczęcia przewodu w skupieniu i ciszy obserwowaliśmy rozwój zdarzeń. Co prawda już raz mieliśmy okazję przyglądać się rozprawie, lecz dotyczyła ona całkiem innego przestępstwa- tym razem było ono poważniejsze. Mieliśmy okazję wysłuchać pięciu świadków, pytań jakie miał do nich zarówno prokurator, jak i adwokat, oraz oczywiście sędzia. Było to niezmiernie ważne nie tylko dla osób, które wybierają się na studia prawnicze, lecz dla całej klasy. O ile pracowników sądu zrozumieć nie było trudno, z osobami biorącymi udział w sprawie było ciężej. Każdy mówił inaczej- jedni głośniej, inni ciszej, bardziej wyraźnie lub mniej, szybciej i wolniej. Dla nas, nieznających szczegółów tej sprawy, trudnym zadaniem było, aby połapać się w personaliach osób powiązanych z oskarżoną. Mówiono o nich po imieniu, my musieliśmy się domyślać, że chodzi przykładowo o brata zmarłego. Jako, że kilku świadków się nie stawiło, kolejna rozprawa odbędzie się 28 października. Prokurator wniósł o przedłużenie aresztu dla oskarżonej, jako, że przyznała się już wcześniej do winy, a wszystkie dowody skierowane są przeciwko niej. Sąd przychylił się do tej decyzji, tym samym kobieta do 31 grudnia na wolność nie wyjdzie. Po zakończeniu przewodu sądowego, sędzia Robert Bednarczyk znalazł chwilę czasu, by odpowiedzieć na nasze pytania. Okazał się bardzo miłym i chętnym do rozmowy człowiekiem! Tak więc nie krępując się, zaczęliśmy wyjaśniać nasze wątpliwości. Dowiedzieliśmy się jak wygląda praca sędziego i ławników. Mieliśmy okazję zapytać o osoby, które w procesie nie brały udziały, a zostały kilkakrotnie wspomniane- pan Bednarczyk wyjaśnił nam kim były. Opowiedział o studiach prawniczych, swoich wspomnieniach ze szkoły średniej. Poczuliśmy się zaszczyceni tym, że człowiek, który tak wiele osiągnął, rozmawia z nami, jak ktoś równy. Wnikliwie i ciekawie tłumaczył nam różne aspekty prawa, oraz swój stosunek do świadków i współpracowników. Wizyta w sądzie z pewnością pozostanie nam w pamięci na długo. Kto wie, może kilka osób z naszej klasy znajdzie tam kiedyś swoje miejsce pracy?

 

Zaraz po rozprawie udaliśmy się z wizytą do lokalnego aresztu śledczego. Z miejsca zostaliśmy przywitani kontrolą oraz rewizją osobistą, co od razu pozwoliło nam wczuć się w klimat tamtego miejsca. Mimo rygorystycznych procedur jakie tam panowały, personel okazał się być bardzo uprzejmy, a przed samym zwiedzaniem zostaliśmy zapoznani z krótką, aczkolwiek profesjonalnie i szczegółowo wykonaną prezentacją multimedialną opowiadającą o placówce. Sam areszt zwiedzaliśmy w towarzystwie trzech przesympatycznych funkcjonariuszy, którzy chętnie dzielili się z nami przeróżnymi, fascynującymi ciekawostkami na temat swojego miejsca pracy. Pracownicy jednostki oprowadzili nas po korytarzach aresztu, pokazali cele mieszkalne oraz izolatkę, a także pozwolili nam zobaczyć pomieszczenia służące rozrywce więźniów, takie jak biblioteka czy radiowęzeł. W trakcie wycieczki, przedstawiciele służby więziennej opowiedzieli nam o zasadach panujących w jednostce oraz o wszelkich procedurach bezpieczeństwa, z jakimi codziennie mają styczność. Rozmowa z funkcjonariuszami pozwoliła nam zobaczyć zawód funkcjonariusza od kuchni, a okazał się on być zupełnie inny od filmowego wizerunku „klawisza”. Personel Służby Więziennej to świetnie wykwalifikowani specjaliści, dbający o bezpieczeństwo zarówno społeczeństwa, jak i osadzonych, a dzięki tej wizycie, z pewnością będzie nam łatwiej ich docenić.

 

Sara Górska ,Wiktor Zajas -klasa 3 A