Norwid w BWA

21 listopada  klasa 1 E uczestniczyła w lekcji galeryjnej w BWA zatytułowanej „Społeczność żydowska w Jeleniej Górze” i zwiedziła wystawę „Abraham Ostrzega”.

Pan Ivo Łaborewicz z Archiwum Państwowego w Jeleniej Górze przygotował multimedialny pokaz archiwaliów czyli kilkudziesięciu kopii dokumentów i zdjęć prezentujących życie społeczności żydowskiej w Jeleniej Górze.

W swojej prezentacji przedstawił interesujące ujęcia miejsc, kamienic, fasad budynków, detali architektonicznych będących pozostałością po żydowskich mieszkańcach przedwojennej Jeleniej Góry. Odsłonił historię dwóch kirkutów, czyli żydowskich nekropolii. Opowiedział historię jeleniogórskiej synagogi, zburzonej w 1974 roku.

Jak wynika z jego prezentacji – społeczność żydowska w Jeleniej Górze była nieliczna. Pod koniec XIX wieku liczyła niespełna 370 osób. Pozostawiła kilkadziesiąt artefaktów, zaświadczających o jej życiu skupionym na pracy, nauce, modlitwie.

Pan Ivo Łaborewicz nie był w stanie stwierdzić czy ktoś z żydowskich mieszkańców Jeleniej Góry przeżył II wojnę światową. Większość zginęła najprawdopodobniej w niemieckim obozie koncentracyjnym w Terezinie na terenie dzisiejszych Czech. Dzisiaj , w przestrzeni miasta możemy obcować jedynie z materialnymi śladami ich obecności.

Druga część wystawy przygotowanej przez BWA, w niekonwencjonalny sposób zaprezentowała postać przedwojennego artysty rzeźbiarza Abrahama Ostrzegi, tworzącego w przedwojennej Warszawie, znanego przede wszystkim z projektowania nagrobków. Artysta, wbrew  judaistycznym zakazom kanonicznym wprowadzał do swoich kompozycji elementy figuralne, twarze, dłonie.

Na wystawie nie można obejrzeć rzeźb artysty, mimo wyrazistego neonu „Abraham Ostrzega” umieszczonego na fasadzie BWA.

Ostrzega jest przywołany w dziełach współczesnych artystów, którzy w bardzo indywidualny sposób odwołali się do jego życia i twórczości.

Abraham Ostrzega to po prostu punkt wyjścia do artystycznej kreacji. I tak, na wystawie w BWA  można obejrzeć dzieła: Huberta Czerepoka, Małgorzaty Niedzielko, Krzysztofa Wojciechowskiego,  Katarzyny Rotkiewicz-Szumskiej, Tomasza Mielecha.

Sam artysta, rozmiłowany w sztuce sepulkralnej  zginął w obozie w Treblince i – o ironio- nie ma swojego nagrobka. Wystawę można zwiedzać do 1 grudnia.

Halina Lejczak