Norwid w Norwidzie ( teatrze)

W piątek, 15.01.2016r. zachęcona przez p. Halinę Lejczak wybrałam się do Teatru im. Cypriana Kamila Norwida w Jeleniej Górze na spektakl pt. „Każdemu Everest”. Sztukę tę wyreżyserował Piotr Jędrzejas, a tekst przygotował Radosław Paczocha.
Już na początku widzom przedstawiane są pytania z jakimi muszą zmierzać się himalaiści. Dotyczą one głównie sensu ich wypraw. Śmiało można powiedzieć, że autor tekstu podjął ważną próbę zrozumienia- i przedstawienia nam mentalności ludzi gór, oraz ich świata. Sztuka stopniowo przenosi nas w świat wypraw na szczyty, pozwala nam w niej uczestniczyć. Scenograf- Jan Kozikowski, wykazał się wspaniałym warsztatem artystycznym. Aktorów zamknął w bardzo ciasnej przestrzeni, która doskonale odzwierciedla bliskość, do jakiej zmuszają bohaterów góry. Scenografię budują przede wszystkim wielkie ciemne ściany, rekwizytami są głównie karabińczyki, liny, raki itd., Na środku sceny widnieje kawał skały zawieszony na linie, pod którą znajduje się miniatura polskiej flagi zamrożona w dużej lodowej bryle. Sztuka porusza tematykę niezwykle bolesną, lecz nie brakuje także elementów humorystycznych. Wiele scen ma charakter symboliczny. Dla ludzi niezwiązanych z górami- a dużo takich było- spektakl ten jest źródłem wielu informacji. Doskonale przybliża on powody, dla których himalaiści wyprawiają się na szczyty. Ukazuje on również, że nie jest to kaprys, efekt nudy- dla nich jest to ogromna pasja, a nawet (nie bójmy się użyć tego stwierdzenia) sens życia. Co dzieje się gdy miłośniczce szczytów (w tej roli Małgorzata Osiej-Gadzina) urodzi się dziecko? Gdy jeden z członków wyprawy ginie? Gdy w kryzysowej sytuacji, na trasie wędrówki spotyka się osobę umierającą, potrzebującą pomocy? Na te pytania podczas sztuki na pewno uzyskamy odpowiedzi. Dowiemy się również ile himalaiści są w stanie poświęcić, aby zdobyć środki potrzebne na wyprawę, jak traktują ich ludzie niezwiązani z górami, czy dziennikarze. Spektakl ukazuje również problem współczesnych czasów, niewiedzę ludzi posiadających olbrzymie pokłady gotówki- w tych czasach, każdy zamożny człowiek może sobie wykupić tzw. „wycieczkę na Everest”, nie poświęcając (w porównaniu do ukazanych nam himalaistów) praktycznie nic. Wspaniale scenę tę odgrywa Bogusław Kudłek, wcielając się w takowego bogacza. Robert Mania, Sebastian Świerszcz i Bogusław Siwko nie pozostają w tyle. Doskonale posługują się sztuką gestykulacji, mimiki i gry na emocjach widzów. Wielką rolę odgrywa też muzyka Sławomira Kupczaka, która nadaje wspinaczce niemalże mistyczny charakter.
Spektakl ten jest naprawdę godny polecenia. Pomaga nam zrozumieć nietypową, ekstremalną pasję. Uwypukla problemy z jakimi himalaiści zmagają się na co dzień. Najważniejsze jednak jest to, że sztuka jest cudownym pomysłem na uczczenie pamięci ludzi, którzy w górach znaleźli wieczny spoczynek. Jest ona kierowana do widzów w sposób prosty, bez niepotrzebnych alegorii, wyszukanego języka, czy niezrozumiałych symboli. Każdy bez wyjątku jest w stanie odebrać ją bezproblemowo. Myślę, że to jest szczególnie ważne, zwłaszcza w czasach, gdy wiele osób uważa teatr za miejsce zbyt wyszukane. Spektakl jest wspaniałym dowodem na to, że ważne rzeczy, pozytywne wartości i wielkie problemy można przekazać w sposób łatwy do odbioru, nie okrawając przy tym scenariusza. Oby więcej tak dobrych sztuk miał nam do zaoferowania Teatr im. Cypriana Kamila Norwida.

Sara Górska 2 A