Piotr Bałtroczyk z Norwidem

Tegoroczny urodzaj na występy najlepszych polskich satyryków w Jeleniej Górze nas na pewno nie martwi i nie nazwiemy tego klęską urodzaju, wręcz przeciwnie… Czujemy niedosyt!  Wystarczy przypomnieć niezapomniane występy K. Daukszewicza czy A. Andrusa…

Tym razem 20 stycznia 2018 oczywiście dzięki legitymacjom dziennikarskim, udaliśmy się na występ Piotra Bałtroczyka – znanego polskiego dziennikarza, konferansjera, satyryka oraz prezentera. Wydarzenie odbyło się w Jeleniogórskim Centrum Kultury i przyciągnęło wielu mieszkańców Jeleniej Góry i okolic. Wszystkie bilety zostały wyprzedane.

Humor na co dzień

Artysta opowiadał widowni historie, które przeżył. Okazało się, że najlepsze scenariusze pisze samo życie. Śmieszne lub niesamowite sytuacje mogą przydarzyć nam się podczas podróży na drugi koniec świata, ale i w zwykłym polskim szpitalu, trzeba je tylko zauważać, w czym bohater tego wieczoru jest naprawdę świetny. Opowieści przekazywał w wyjątkowy i niepowtarzalny sposób, często podkreślając tonem wymowy absurd danej sytuacji. Na jego wypowiedzi widownia reagowała salwami śmiechu oraz przerywała je oklaskami.

Bez politycznego zacietrzewienia

Piotr Bałtroczyk w swoim przedstawieniu zawarł wiele nawiązań do popkultury oraz polityki, przy czym nie wywoływał negatywnych emocji u widowni o zapewne różnorodnych poglądach. Bogaty zasób wiedzy i słownictwa podkreślał inteligencję artysty. Mówca potrafił przyciągnąć uwagę widowni na całe sto dwadzieścia minut, a godzina widniejąca na smartphonach i zegarkach po zakończeniu spektaklu, zapewne zdziwiła niejedną osobę na widowni. Pan Bałtroczyk nie pozwalał nudzić się widowni nawet przez minutę.

Sztuka łącząca pokolenia

Po artyście było widać ogromne doświadczenie i obycie z publicznością. Wiedział jak rozbawiać ludzi oraz jak do swoich żartów wplatać złote myśli. Wiele osób na widowni było z pokolenia artysty, jednak zdarzali się zarówno młodzi jak i nieco starsi widzowie. To pokazuje, jak sztuka potrafi łączyć pokolenia, a na pewno  czynią to dokonania Piotra Bałtroczyka.

Na ogólne wrażenie i odbiór artystycznego spotkania na pewno wpływało to, że na scenie znajdował się jedynie sam twórca i jego mikrofon, żadne zbędne bodźce nie rozpraszały widza, który całą swą uwagę mógł skupić na artyście i jego słowach. Cały występ został nagrodzony dużymi brawami.

Niestety po zakończeniu satyryk nie wyszedł do pamiątkowego zdjęcia lub na chwilę rozmowy z kilkoma wiernymi fanami sumiennie czekającymi na niego pod sceną. Czujemy niedosyt, ale mamy nadzieję, że okazja na spotkanie z mistrzem nadarzy się już niebawem, gdy znowu odwiedzi Kotlinę Jeleniogórską, której urokiem jest oczarowany.

Kalina Jaśko

Mikołaj Kunikowski  kl. 1A

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Font Resize