ZIELONA SZKOŁA W CHORWACJI

 38 wyświetleń, w tym 1 dzisiaj

Zielona Szkoła w Chorwacji zakończyła się sukcesem. Uczestnicy przyjechali opaleni, bogaci o nowe doświadczenia oraz wypoczęci. Przez cały wyjazd integrowali się spędzając wspólnie czas na plaży, na wycieczkach do miast oraz w czasie wolnym grając w różne gry. Opisze najważniejsze miejsca w jakich byliśmy:

  1. Trogir – malownicze miasto słynące z pięknej starówki wpisanej na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Od kiedy Dalmacja stała się regionem – za czasów Cesarstwa Wschodniorzymskiego, Trogir znalazł się pod panowaniem bizantyńskiego i jego Egzarchy z Raveny. Przedział od XIII do XV wieku jest szczytem społecznej, gospodarczej, kulturalnej i artystycznej siły Trogiru. To okres wielkich budowli, umocnienia murów miejskich i budowy twierdzy, które otoczyły całe miasto. Chodziliśmy po Trogirze z przewodnikiem, który ciekawie opowiadał nam o dziejach miasta oraz zwracał uwagę na najważniejsze miejsce. Są to m.in. Brama lądowa i Plac Jana Pawła II, Katedra św. Wawrzyńca, starówka oraz rynek miejski, promenada, twierdza Kamerlengo, Baszta św. Marka. Mieliśmy też okazję zobaczyć to miasto późno wieczorem – niesamowite przeżycie.
  2. Split – przez lata uznawano, że nazwa miasta pochodzi od rzymskiego określenia „palatium” oznaczającego siedzibę władcy. W czasach cesarstwa Split nazywany był Spalatum i ten termin łączony bywa z pałacem Dioklecjana. Coraz częściej jednak podważa się taką proweniencję, słusznie wskazując, że miasto istniało na długo przed przeniesieniem tu siedziby cesarza. Grecka nazwa brzmiała „Asphalatos” i zdaniem językoznawców wywodzi się od nazwy popularnego tu, żółtego krzewu Calicotome villosa. Być może prawdziwe są obie koncepcje: początkowo funkcjonowała nazwa „kwiatowa”, którą Rzymianie skojarzyli ze słowem „palatium”.Po okresie wojen napoleońskich władzę nad Dalmacją przejęła Austria. W XIX wieku do głosu doszli przedstawiciele chorwackich ruchów narodowych. Po pierwszej wojnie światowej Split znalazł się w granicach Królestwa Jugosławii stając się jednocześnie areną konfliktu pomiędzy Chorwatami a Włochami. Wojska niemieckie zajęły miasto w 1941 roku i przekazały je Włochom. W roku 1979 na listę UNESCO wpisano historyczne centrum wraz z ruinami pałacu Dioklecjana. Głównie poruszaliśmy się z przewodnikiem po straym mieście ale mieliśmy też wiele czasu wolnego, a następnie wspięliśmy się na punkt widokowy pokonując około 800 schodów. To był męczący dzień, ale warty każdej chwili.
  3. Park Narodowy Rzeki Krka – cały park zajmuje powierzchnię 109km kwadratowych, więc do małych nie należy. To co wyróżnia Park Narodowy Krka to powstałe w osadach wapiennych liczne wodospady na rzece Krka. Ze względu na jej wyjątkowe położenie oraz rożne rodzaje siedlisk, obszar rzeki Krki cechuje wyjątkowo bogata flora i fauna. Na terenie parku występuje ponad tysiąc gatunków i podgatunków roślinnych. Odcinki, w których rzeka tworzy jeziora, jak również bagna, zamieszkiwane są przez płazy i gady, natomiast w rzece żyją liczne endemiczne gatunki ryb. Krka odgrywa ważną rolę w wiosennych i jesiennych wędrówkach ptaków. Ze względu na liczność gatunków, jest jednym z najważniejszych obszarów Europy pod względem ornitologicznym. Tego dnia byliśmy też na plaży w miasteczku Primošten.
  4. Omis – W Chorwacji kojarzone jest przede wszystkim jako baza wypadowa dla osób lubiących nieco bardziej ekstremalne sporty. Na rzece Cetinie organizowane są raftingi czy kanioningi, okolica sprzyja również wspinaczce skałkowej czy uprawianiu sportów wodnych (głównie windsurfingu). Sam Omis również warto odwiedzić, ze względu na przyjemną starówkę oraz piękne widoki rozciągające się z dwóch jego twierdz. W czasie pobytu w miasteczku mieliśmy okazję płynąć łódeczkami po rzece, zwiedzić samodzielnie starówkę oraz pływać w morzu.
  5. Wyspa Solta i miasteczko Maslinica – na wymienioną wyspę popłynęliśmy statkiem. W podczas rejsu podziwialiśmy widoki gór i morza między czasie śpiewając szanty i tańcząc do popularnych piosenek. Następnie plażowaliśmy koło miasteczka Maslinica. Po udanym pływaniu w morzu wróciliśmy na statek gdzie zjedliśmy pieczoną rybę. Podczas powrotu na Okrug Gornji uczestnicy wycieczki mieli okazję skakać do morza ze statku. Trudno będzie zapomnieć też rejs.

Zajrzyjcie na FB  tam jest więcej zdjęć!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Font Resize