Wywiad z Aleksandrem Sobolem

Aleksander Soból; uczestnik i laureat pierwszego miejsca w konkursie kombinatoryczno-algorytmiczno-logicznym ,, Koala’’, na ostatnim jego etapie. Uczeń klasy pierwszej w II LO. im Kamila Cypriana Norwida

Afrodyta Daskalakis: Cześć! Na początek, może powiesz o sobie kilka słów?

Aleksander Sobol: Jestem uczniem klasy pierwszej o profilu matematyczno- fizycznym. Interesuję się fizyką, ale również lubię spędzać czas aktywnie. Nie lubię siedzieć w miejscu, nic nie robiąc. Prywatnie jestem ceremoniarzem w parafii św. Erazma i Pankracego.

A mógłbyś opowiedzieć o swoich zainteresowaniach ?

• Mam zainteresowania między innymi kulturoznawcze, ze szczególnym uwzględnieniem japonistyki. W wolnych chwilach miłym zajęciem jest tłumaczenie japońskich mang na język polski. Dodatkowo lubię czytać. Obecnie jestem w trakcie książki Michio Kaku ,,Hiperprzestrzeń’’.

Powiedz mi, od kogo dowiedziałeś się o ,,Koali’’?

• Całą klasę poinformowała o tym moja nauczycielka, pani Purzycka.

I czemu zdecydowałeś się wziąć w nim udział?

• Od gimnazjum w moim zwyczaju jest branie udziału we wszystkich konkursach. Tak, by sprawdzić swoje umiejętności i je rozwijać.

Jak wrażenia po Koali?

• Ten konkurs pokazał mi inne spojrzenie na rozwiązywanie zadań i sposób myślenia.

Czyli Ci się podobał?

• Tak, bardzo. Właśnie przez to jaki był oryginalny. Opierał się bardziej na myśleniu logicznym niż na wiedzy w konkretnych zagadnieniach, przez to każdy uczestnik miał podobne szanse.
Jaki był poziom trudności tego konkursu?

• Trudno o tym mówić, właśnie ze względu na to, że się opierał nie na wiedzy, a na logicznym myśleniu. Kwestią nie było liczenie czegoś, a znalezienie niejako ‘’sposobu na to’’.

No, a konkurencja? Było z kim powalczyć?

• Jak pojechałem do Wrocławia, na warsztaty połączone z meczem, od początku było widać, że poziom jest wysoki.. Przynajmniej w finałach.

A czy przygotowywałeś się do ,, Koali’’?

• Raczej nie… Może poświęciłem na zadania pół godziny do godziny. Ale coś poza tym, to nie.

Czyli byłeś raczej pewny Siebie ?

• Nie… Nie lubię się przygotowywać do konkursów, ponieważ wychodzę z założenia, że są one po to, by sprawdzić swoje umiejętności na danym etapie. Przynajmniej jest tak w moim przypadku.

A co powiesz o pierwszym etapie, etapie szkolnym ?

• Na pierwszy rzut oka nietypowe, dziwne zadania.. Zdziwiło mnie to, że zająłem w nim pierwsze miejsce.

Dlaczego?

• Ponieważ spóźniłem się na ,,Koalę’’ koło 15 minut. Konkurs miał rozpocząć się o godzinie 9.00, ale chwilę przed 8.00 dowiedziałem się, że został przeniesiony jednak właśnie na 8.00 i jak najszybciej się zebrałem i wyszedłem z domu.

A czy towarzyszył Ci stres na którymś etapie ?

• Na pierwszym etapie… ale bardziej niż konkurs, wpłynęło na mnie spóźnienie. Biorąc pod uwagę całość, nie byłem nastawiony na wygraną, dlatego też ten stres był mniejszy.
Gratuluję Ci wygranej! Czy motywuje Cię do dalszej pracy?

• Oczywiście. Ponadto, po raz pierwszy poczułem się doceniony jako kapitan drużyny. Jeszcze w gimnazjum miałem szansę być kapitanem , jednak nasze wyniki nie były dobre i nikt z nas nie był zadowolony ze współpracy. Teraz i ja i drużyna , z którą startowałem w finale konkursu, dobrze się dogadaliśmy. Ciesze się, że moi koledzy oraz ja sam jesteśmy zadowoleni ze współpracy i, że docenili mnie jako kapitana drużyny.

Ostatnie pytanie, czy poleciłbyś ,, Koalę’’ innym?

• Zdecydowanie tak. Jest on, tak jak wspominałem wcześniej, konkursem promującym inny sposób myślenia, a dodatkowo nie trzeba mieć do niego bardzo dużej wiedzy matematycznej.

Dziękuję Ci za rozmowę!

Z Aleksandrem Sobolem rozmawiała Afrodyta Daskalakis