NORWID W KINIE HELIOS- “KRZYSIU, GDZIE JESTEŚ?

Co to znaczy, że czasami najlepsze cosie biorą się z nicnierobienia? Czy warto w życiu odnaleźć beztroskę z czasów naszego dzieciństwa? Jak radzić sobie z Hefalumpami i Wuzlami?

Na owe pytania próbuje odpowiedzieć film pod tytułem  “Krzysiu, gdzie jesteś?” w reżyserii Marca Forstera. Każdy z nas zna bajkę o Kubusiu Puchatku napisaną przez Alana A. Milne, braną często na warsztat animacyjny przez studio filmowe Disneya.  Bajka opowiada o pięknych, wzruszających przygodach grupki pluszaków i chłopca Krzysia, który ratował ich z opałów. Proste i dziecinne, ale również piękne historie.

W filmie motywem przewodnim jest dzieciństwo, przeplatające się z dorosłością. Tytułowy bohater, opuszcza rodzinny dom na wsi, codzienną zabawę i stuwiekowy las, by udać się do szkoły z internatem. W końcu Krzyś przeistacza się w Krzysztofa. Ukazany nam zostaje obraz dorosłego faceta z żoną i córką, któremu spędzanie czasu w stuwiekowym lesie z przyjaciółmi wydaje się tylko mglistym, odległym snem, o czymś, co przeminęło i już raczej nie powróci. Ale czy Krzysztof, który z powodu pracy nie ma nawet czasu dla własnej rodziny chciałby do tego wracać? Na jego barkach spoczywa los wielu pracowników firmy produkującej walizki. Chce wysłać córkę do internatu, ale nie jest w stanie odnaleźć choćby jednego dnia na zabawę z nią. Zaczyna się w tym wszystkim gubić, nie potrafi zrozumieć co jest dla niego najważniejsze. Co wydarzy się dalej? Dowiecie się oglądając film.

Moim zdaniem dzieło to porusza wiele różnych i ważnych motywów, potrafi wiele razy rozśmieszyć, po czym po chwili doprowadzić do smutku i rozmyślań- jednym słowem, wywołuje skrajne emocje. Podczas seansu naszły mnie egzystencjalne rozmyślania – jak mogę dążyć do tego, aby moje życie w przyszłości nie było tylko zlepkiem pracy i stresu. Nie chcę zapomnieć o czasach, kiedy bawiłem się na podwórku i niczym się nie przejmowałem. “Krzysiu, gdzie jesteś?” wywołał we mnie nutkę nostalgii, przywołał sentyment do bajek Disneya. Piosenka Tygryska, znajomy dubbing i ukochane postacie były jak powrót do przeszłości….

Myślę, że osoba w każdym wieku znajdzie w tym dziele coś dla siebie. Film wydaje się z początku prosty, ale tak naprawdę zawiera drugie dno i skłania do refleksji.

Igor Spyrka, klasa II A

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Font Resize